Doszedłem do wniosku, że to odliczanie nie ma sensu!
Ale jako, że dopiero 2 dni zdaliśmy sobie sprawę z tego, że mamy już 2009 rok tutaj zapodam nieco inne odliczanie
(czyli witanie Nowego Roku
)
momentami powinno być widać kogoś z nas =)
Doszedłem do wniosku, że to odliczanie nie ma sensu!
Ale jako, że dopiero 2 dni zdaliśmy sobie sprawę z tego, że mamy już 2009 rok tutaj zapodam nieco inne odliczanie
(czyli witanie Nowego Roku
)
momentami powinno być widać kogoś z nas =)

No to już 6…hmmm ale to dziwne wszytko
Tym razem 6 oznacza to samo co 7 tylko o jeden mniej :p ale też te 6 cervejaz przed napisaniem tego postu
(zbieg okoliczności
)
A jako, że nigdy nie było wpisu o tripie na Gibraltar! Oto małe streszczenie

Dzisiejszy wpis jest sponsorowany przez cyferkę siedem. Co bardziej domyślni powinni dojść do tego dlaczego. Nie jest to super wesoły powód ale zawsze lepszy niż powód dla którego jutrzejszy dzień będzie sponsorowała inna cyferka….
A teraz czas na małe wspomnienie z przeszłości (niezbyt odległej
)
Dzień przed wypadem trzeba było wyprawić kolegę do Polski (autokarem…ponad 50h z 3 mega ciężkimi walizami samemu ;0 …nie zazdroszczę
)
Przed wyjściem w miasto zablokowaliśmy drzwi spinaczem tak, że nie dały się otworzyć…ale na szczęście ktoś zachował na tyle trzeźwości umysłu, że go zauważył
Kto by się nie cieszył z soboty w Porto =) (w drodze do piwnic z Porto
)
Nie potrzebujemy dużo więcej do szczęścia…a ty?
No i się skońćzył Super Bock

Aleee umowaaaa! Aleeeeeeeeeeeeeeeeeee!! Aleeeeeeeee!!

Jest kilka rodzajów Porto…trzy z nich to Tawny, Ruby i Branco…
A więc:
Generał Tawny!
Pułkownik Ruby!
Sierżant Branco
Uwaga! Sandeman czuwa!
Wieczorny spacerek po Porto
Wewnątrz wielkiego, świecącego świątecznego dzwonka
Just lovin’ it
Może powinniśmy wrócić do domu w tym momencie
Same orły hehe…
Posłuchajże panie listonosz

Z nowo przybyłymi przyjaciółmi również trzeba było się wybrać na wypasiony spacer po Aveiro
i na plaże…tak też się stało =)
Japońska wycieczka

Ryba, ważny składnik Portugalii

Zdjątko z Ewą i Murkiem

O i tak

Relaksik na pasiastej werandzie

Kolejny fan Bay Watch

Nie potrzeba komentarza

Toż to normalnie Neptun władca mórz i oceanów wina!!

Niektórzy to się wożą po plaży!

ooo jak się cieszą

Wystarczy tylko sięgnąć aby marzenia się spełniły

Od razu wiadomo kto rządzi plażą

Malownicze te zachody słońca bywają…

Tak swoją drogą już wtedy atmosfera była świąteczna

A na koniec spotkanie dwóch Ewci Ewuń (albo jak tam się to zdrabnia
) Espanha i Polska =) Ja widzę nawet pewnie podobieństwo ogólne

No i takie to te czasy tutaj bywają…narzekać nie ma na co
Jeśli chodzi o kronikę
To w końcu przyjechała reszta gości
(znaleźli porządne żarcie w Bombeiros Bar =) Dzięęęęki
) I dość szybko cała ekipa wybrała się do Lizbony =) Niestety mnie tam nie było więc jak wymyślicie coś to możecie wysłać mi wpisik do zamieszczenia
A póki co…
WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!

I poprzynosił trochę całkiem przydatnego stuffu
Dla jednych co by mogli ostrzegać wszystko przed sobą żeby ignorowało z drogi

Coś czym wszyscy mogą się nacieszyć

Trochę świąteczniej atmosfery też jest w mieszkaniu teraz:

I oczywiście najważniejszy prezent (wygląda jak jaszczurka, breloczek ale tak naprawdę to zwykły otwieracz
…Perfect Gift
)

Napisane w takie tam
Olala no i przyszła pora na kilka zdjęć z plaży
co by się trochę śniegu w Polsce stopiło
Wszyscy byli pełni sił do wypadu oczywiście (jak chcecie to mogę usunąć to zdjęcia LOL)

No i przyszła pora na spacer w stronę przystanku…który jest położony w całkiem niezłych okolicznościach przyrody
Dotarliśmy porządnie na plażę
ale niektórzy się wykoleili z murku

Zapytam jeszcze raz!! Czy tak wygląda miłość??!!

Tugeda
ooo

Czasami trzeba wskoczyć się popluskać (nawet jak się nie chce
)

Ale o co chodzi w tym momencie?

Gdzie mi pan tu z tym Tukanem w krzakach…Przepraszam…

Możecie czuć się uratowani w razie problemów! Tyskie Tyniak czuwa!!

Ach te zachody słońca na plaży…(Muito Bom!!)

Łoooowią ryyyybę!!! Łowiąąąąąąąąąąąą rybęęęęęęęęę!!

Ha i na koniec sam deser!!
Sprzedawał wafle na plaży w Juracie Barra! hio hio

No i tak to te dni wyglądają…Narzekać nie można…Ogólnie czego chcieć więcej!
Pozdrowienia z raju!!
Jeśli mnie słuch nie zmyla to w następny dzień poszliśmy na spacer po Aveiro (aczkolwiek możliwe też, że na plażę
). W każdym bądź razie w tym poście pora na spacer
Oczywiście gdzie indziej moglibyśmy się udać jeśli nie do parku
(który swoją drogą jest całkiem wypasiony) ale my mamy z niego zdjęcia w tym stylu
Mam pytanie…
Czy tak wygląda miłość??
Żeby było zabawniej praktycznie rzecz biorąc naszym następnym dłuższym przystankiem był następny park
(tym razem na dachu Forum Aveiro). Po tym ‘posiedzeniu’ nasza koordynacja ruchowa zaczęła nieco szwankować:
Czyli ogólnie rzecz biorąc ścieżki nasze i naszych gości wyglądały mniej więcej tak
Oczywiście przyjechać do Aveiro i nie pójść do szotowni było by karygodnym błędem
(na zdjęciu specjalność zakładu płonące szoty Kalashnikov!)
Żeby zobrazować, że życie tutaj jest raczej pozbawione większych problemów wystarczy spojrzeć jaką mamy przyjazną Policję
A po imprezie jak to po imprezie palma odbija…wiadomo
No i tak to te spacery tu wyglądają
Oczywiście znowu jak ktoś wychwyci jakieś nieścisłości to pisać!
P.S. Tyniaku drogi poszukam jakiegoś przyzwoitego zdjęcia
Wydawało się, że uzupełnianie bloga nabiera tempa i tak było ale niestety 2 dni temu napotkaliśmy pewną trudność
Przy akompaniamencie Porto i tak jakoś czas uciekł
A wczoraj przyszedł do nas Mikołaj!! (niedługo zdjęcia prezentów
)…
Być może pojawi się dzisiaj kontynuacja opisu odwiedzin…ale nie wiadomo